Z MCHU I ŁAKOCI

Co się dzieje kiedy profesjonalna fotograf gastronomicznej rubryki "New York Timesa" przeprowadza się z Nowego Jorku do leśnej głuszy pod San Francisco? Otóż owa fotograf zaczyna wówczas gotować, malować i blogować (theforestfeast.com). A po dwóch latach wydaje własnoręcznie zilustrowaną książkę kulinarną. Między twardymi okładkami "The Forest Feast: Simple Vegetarian Recipes From My Cabin in the Woods" znajduje się 100 prostych, wegetariańskich przepisów opracowanych, ugotowanych i sfotografowanych przez Erin Glesson. Każdy z przepisów ma własną rozkładówkę: po lewej zdjęcie i akwarelowe malunki składników, po prawej - gotowa potrawa. Za tło posłużyły: kora, drewno, parciany worek, mech. Wszystkie zdjęcia autorka zrobiła przy naturalnym świetle na tarasie swojego drewnianego domu, z którego roztacza się majestatyczny widok na strzeliste sekwoje i pagórki Santa Cruz. Potrawy Erin ugotowała z ekologicznych składników z cotygodniowego koszyka "zaprenumerowanego" bezpośrednio od miejscowego rolnika w systemie CSA [community-supported agriculture to rolnictwo wspierane przez wspólnotę, polegające na zapłaceniu za warzywa i owoce za rok z góry]. Oprócz zakąsek, sałatek, zup, dań głównych i  łakoci, autorka opracowała również przepisy na nieskomplikowane drinki. Zaraz wracam. Pozwólcie, że zrobię sobie ogórkowego spritzera (plasterek ogórka, białe wino, woda gazowana, kilka kostek lodu i listek mięty). O czym my tu? Aha! Do tych drinków Erin sugeruje pochrupać świeże rzodkiewki z masłem i solą albo mieszankę orzechów własnoręcznie podrumienionych w piekarniku z czosnkiem i rozmarynem. A skoro piekarnik już nagrzany, to może jeszcze upiec kalafiora z cynamonem i pieprzem kajeńskim? Albo osłodzić sobie życie daktylami z serem kozim posypanym pistacjami i skórką pomarańczową? W tej inspirującej, obrazkowej opowieści o sezonowej uczcie dla czworga z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. 


Z książki "The Forest Feast" wybrałam ulubioną przekąskę Erin (i amerykański hit przyjęciowy), czyli jajka faszerowane na ostro.

Guacamole deviled eggs (przepis Erin Gleeson)

6 jajek, ugotowanych na twardo i obranych 
1 dojrzałe awokado
1 łyżka majonezu
1 łyżeczka musztardy
½ łyżeczki czosnku w proszku
ostra papryka w płatkach
sól, świeżo mielony pieprz

Jajka przekrój na pół. Delikatnie usuń żółtka - potrzebne będą tylko dwa. Rozgnieć widelcem żółtka i awokado. Połącz z majonezem, musztardą i czosnkiem w proszku. Dopraw solą i pieprzem. Pastą faszeruj połówki jajek. Posyp ostrą papryką. Spróbuj! Czyż nie są piekielnie smaczne?

2 komentarze:

Małgorzata Radomska pisze...

Marto, opisałaś tę książkę niesamowicie smakowicie :-) Nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła osobiście ją przejrzeć. Póki co, zrobię sobie takie jajka.

Marta Madigan pisze...

Dziękuję Małgosiu! Książka z pewnością Ci się spodoba.